|
Aktualności
|
|
czwartek, 01 września 2011 11:23 |
|
By wygrywać trzeba być naprawdę dobrze przygotowanym i mieć jeszcze odrobinę szczęścia. Tego drugiego właśnie zabrakło nasze mu zawodnikowi Filipowi Przymusińskiemu podczas Mistrzostw Polski w Crosstriathlonie. Mały pech dał o sobie znać już na początku rywalizacji, gdy nasz zawodnik wchodząc do wody podkręcił nogę. Wydawało się, zę to jednak koniec nieszczęść. Filip wyszedł z wody drugi, ale z 15 sekundową przewagą na Przemkiem- najgroźniejszym rywalem.

Po pierwszej pętli roweru Filip mknął już samotnie, a jego przewaga wzrosła do 1 min 30 sek. Pod koniec drugiego okrążenia wynosiła już 3 minuty.

Wtedy wydarzył się dramat. Jeden z dublowanych zawodników wjechał w tylne koło Filipa, łamiąc mu przerzutkę, hak i liczne szprychy. Tak zakończyła się walka naszego zawodnika o Medale. Nie ukończenie startu w Ostrzycach niosło ze sobą jednak większe konsekwencje- znaczący spadek w klasyfikacji generalnej całego cyklu Crosstriathlonów, którego nasz zawodnik był Liderem. Gdy wszystko wydawało się stracone z pomocą przyszedł inny zawodnik- Marek Jasik, który zatrzymał się i oddał Filipowi swój rower i buty kolarskie. Straty były już zbyt duże, ale walka do końca pozwoliła zając naszemu zawodnikowi 4 miejsce i zdobyć na pocieszenie brązowy medal w kategorii 18-29, oraz obronić przynajmniej drugie miejsce w klasyfikacji generalnej cyklu.

Jako ciekawostkę podamy, że 4 miejsce Filipa było jego najgorszym miejsce jakie uzyskał w Crosstriathlonie w Polsce w czasie swojej całej dziesięcioletniej kariery zawodniczej.

Artur, mały pocieszacz :D
|
|
Poprawiony ( czwartek, 01 września 2011 13:59 )
|